niedziela, 29 listopada 2009

początki są trudne - refleksja po praktykach

„Nie tylko sztuka i wiedza, ale także
cierpliwość musi być częścią dzieła.”
Johann Wolfgang Goethe

Bycie nauczycielem to ciągła walka, ze zmęczeniem, ze stresem, z systemem a przed wszystkim z własnymi słabościami i lękami a w moim wypadku dodatkowo z brakiem doświadczenia. Pewnie nie jest to zbyt odkrywcze, ale osobiście najbardziej brakowało mi właśnie doświadczenia. Pracy nauczyciela daleko do urzędniczej rutyny gdzie wszystko da się przewidzieć i usystematyzować, gdzie po 8 godzinach pracy wraca się do domu i zapomina o wszystkim co zrobiło się danego dnia. W szkole jest inaczej. Każdy dzień to zupełnie nowe przeżycie. „Nasi” uczniowie zachowując się często nieprzewidywalnie zmuszają do ciągłej czujności i zaangażowania. To, że jakiś uczeń był „grzeczny” przez trzy kolejne dni nie daje gwarancji, że taki będzie w czwartym dniu. A klasowy łobuz po trzech dniach dokazywania zmienia się w „aniołka”. Dużym obciążeniem dla nauczyciela są też problemy dzieci. Przez te dwa tygodnie praktyk zdążyłam przywiązać się do kilkorga z nich i nawet teraz często myślę o tym jak sobie radzą i jak można by im pomóc. Chyba najtrudniejszą rzeczą jest umiejętność zachowania wrażliwości i jednoczesne uodpornienie się na sprawy na które wpływu nie mamy. Nie wiem nawet czy jest to możliwe.
Na pewno praktyki które odbyłam w szkole specjalnej dały mi dużo do myślenia. Co innego znać założenia teoretyczne a co innego zderzyć się „żywym materiałem”. Część ćwiczeń, które umieściłam w konspektach okazała się nie możliwa do wykonania w danym momencie, część z nich musiałam zmodyfikować gdy sytuacja wymykała się spod kontroli (kłótnie i nieporozumienia między uczniami) czułam, że muszę porozmawiać z nimi na temat tolerancji i poszanowania drugiego człowieka podczas gdy według konspektu powinnam omawiać pracę sadownika. Wydaje mi się, że najważniejszą umiejętnością w zawodzie nauczyciela jest właśnie elastyczność i umiejętność modyfikacji zajęć zgodnie z potrzebami uczniów. Z drugiej strony ważne jest trzymanie się ustalonych reguł postępowania i stanowczość. Zauważyłam jak uczniowie żywo reagowali na wszelkie - nieświadome z mojej strony - próby zmiany ich ustalonego planu zajęć. Jego stałość i przewidywalność dawały im poczucie bezpieczeństwa.
Zawód nauczyciela to ciężka, ale dająca niesamowitą satysfakcję praca nieporównywalna z żadną inną. Jestem przekonana, że w szkole specjalnej jest ona podwójna.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz